Sezon rowerowy rozpoczęty

April 22nd, 2008

Dziś wystartowałem z rowerkiem. Najpierw delikatnie i spokojnie, wybrałem się mianowicie rowerem do pracy. Pogoda dopisywała więc postanowiłem skorzystać. Po wczorajszym treningu, nawet się nie zasapałem podjeżdżając pod górkę. Droga powrotna podobna, tyle że z górki, trochę więc łatwiej. A na wieczorek ustawiłem się z kolegą Piotrkiem, z którym to zeszłych sezonów niemało kilometrów zrobiłem. No i pojechaliśmy. Przepisowo. Oboje w kaskach, w strojach itd. Tip-top. Zrobiliśmy rundkę po mieście, jakieś kilkanaście kilometrów, na początek nieźle. Godzinka pękła, jak się patrzy. Pierwsza jazda bardzo udana. Rower także spisał się przednio, po wymianie kół, siodełka, wolnobiegu  jeździ jak szalony. Sezon zapowiada się więc pysznie.

Categories: Bicykl | Tags: | No Comments

Roweromania – czyli dalsze rychtowanie sprzętu do sezonu

March 1st, 2008

Dziś kolejne godziny walki z bicyklem. Ostatnio w trakcie prac urwała się linka od hamulca tylnego. Trzeba było wymienić. Kolejna sprawa to siodełko – poprzednie jako, że nadawało się na śmietnik zdemontowałem i kupiłem sobie coś dzięki czemu mam nadzieje moje 4 litery nie zaznają przykrości. Sprawiłem sobie włoskie cudo, z żelem i elastomerami, także powinno być wygodne. Jak będzie to się zobaczy, nie chciałem za dużo wydać, więc jakiś kompromis między ceną a jakością został zachowany. Poza tym musiałem powalczyć trochę z przerzutkami – wymieniony wolnobieg z 5-cio na 6-cio trybikowy wymagał regulacji. Ostatnią czynnością jaką dziś wykonałem przy moim “czarnym diable” to konserwacja łańcucha – wyczyściłem go mianowicie z całego zalegającego na nim syfu i ponownie przesmarowałem. Chodzi jak pszczółka – jeździć tylko na razie nie ma jak – piździ i wieje tak, że łeb chce urwać (Emma podobnoż wielkimi krokami nadchodzi), ale już powoli myślę o jakiejś jeździe próbnej. Narty trzeba schować i zająć się rowerem. W końcu sport to zdrowie …

Categories: Bicykl | Tags: | 1 Comment

Rower – reanimacja

February 27th, 2008

Dziś nastąpiły pierwsze przygotowania do sezonu rowerowego. Tzn. nastąpiły trochę wcześniej (zakupy były kilka dni temu), ale dziś faktycznie pierwszy raz w tym roku siadłem na rower. Co prawda były to trzy rundki po korytarzu w piwnicy, ale to dopiero pierwsza faza przygotowań. Wymieniałem oba koła, ze stalowych kilkunastoletnich (tak tak! mój rower ma ładnych kilka latek) na aluminiowe. Różnica kolosalna – ze 2-3 kilo ubyło w ogólnej wadze roweru, poza tym zyskał na wyglądzie: w końcu co nowe to nowe. Pięknie się prezentuje! A przede mną jeszcze trochę roboty zostało: siodełko – stare nie nadaje się już do niczego – trzeba wymienić; tylni hamulec – w starym kole była taka “ósemka” iż teraz szczęki odstają od obręczy o jakieś 1,5 cm z każdej strony; no i regulacja przerzutki tylnej – wraz z nowym kołem wymieniłem też wolnobieg – z 5-ki na 6-kę – pokręcić śrubkami więc trzeba. To tak z grubsza, pozostaje jeszcze całą machinerię wyczyścić, przesmarować łańcuch, założyć lampki z licznikiem i jazda! A wiosna tuż tuż …

Categories: Bicykl | Tags: | 2 Comments