Larsson – podsumowanie

November 24th, 2010

Wyczytałem wszystkie 3 cegłówki. Jak pisałem wcześniej z kolegą Piotrkiem z roboty kupiliśmy całość na spółę. Ja wniosłem tom pierwszy – zażyczyłem sobie jako prezent, trochę na próbę, ale tak mnie historia Blomkvist’a i Salander wciągnęła, że całość “zjadłem” szybciutko. Drugi tom zakupił kolega, mimo, że ciutkę grubszy nie stawiał większych oporów, przyswoiłem go równie szybko jak pierwszy. Trzecie tomisko (kupione fifty-fifty) “pękło” dziś, tzn. w nocy, gdzieś koło 2-giej. Nie mogłem się cholera oderwać, choć wcześniej zaliczyłem siłownię, bieżnię i saunę. Powinienem paść jak przysłowiowa kawka po takim triathlonie, ale gdzie tam. Ciekawość zwyciężyła, jak się dopadłem do czytania, to nie odpuściłem póki okładki nie zobaczyłem od wewnętrznej strony. I tak było dwa ostatnie wieczory z rzędu: w pn-wt – do trzeciej, wt-śr jak już pisałem wcześniej do drugiej. Nocki zarwane – musiałem dziś odespać popołudniem – ale nie żałuję. Literatura pierwsza klasa, dawno nie czytałem tak świetnie napisanego kryminału. Wszystkie trzy części tak samo wciągające, równe, ze świetną akcją – mógłbym się rozpisywać z ochami i echami ale nie widzę potrzeby. To prostu trzeba przeczytać – pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników kryminałów. Kto nie czytał ten trąba, tak by można podsumować. Niezdecydowanych może trochę przerazić opasłość tomisk, ale to tylko pozory – całość czyta się jednym tchem, szybko, można powiedzieć zbyt szybko. Z jednej strony chciałoby się, aby książka się nie kończyła, z drugiej strony nie sposób się od niej oderwać. I tak jest przez 3 kolejne tomy. Można tylko żałować, że Larsson zaharował się na śmierć, w dokumencie o nim dowiedziałem się, że w planach miał chłop wydanie 10 tomów. Szkoda. Pozostało jeszcze oglądnąć ekranizację, zobaczyć jak dzieła Larssona widzą inni. No i pojechać do Szwecji – podobno zrobił się boom, są już nawet przewodnicy oprowadzający ludzi śladami Mikaela i Lisbeth. Trzeba kiedyś się wybrać, Sztokholm w końcu nie tak daleko.

Categories: Czytanko | Tags: , , | No Comments

Po weekendziku

October 24th, 2010

Już po północy, więc “po” w tytule jest jak najbardziej na miejscu. Zresztą “po” będzie więcej. Miałem okazję być w czwartek na koncercie w Kawonie – Strachy na Lachy, w menu głównym. Pysznie było, dużo numerów z nowej płyty, trochę szlagierów, 2 bisy – wszystko na tip-top, przynajmniej muzycznie. Jak zwykle problem był z szatnią, choć to trochę na własne życzenie: kto przychodzi na koncert “za 5 siódma”; poza tym wentylacja: za samo przestanie koncertu każdy uczestnik powinien otrzymać +10 do wytrzymałości. Tym którzy się bawili skacząc w małym kotle pod sceną dałbym jeszcze więcej, klima w pomieszczeniu do dupy. Doskwierało to zwłaszcza tym co się nie załapali na szatnię, ktoś kto jak my miał na wyposażeniu bluzę – dojść do auta w czymś jednak trzeba było po koncercie – nieźle się gotował

W weekend dopadłem Larssona – udało mi skończyć drugi tom trylogii (równie interesujący jak pierwszy). Na czytanie poszło chyba najwięcej czasu w całym weekendzie, ale lektura książek Larssona jest na tyla wciągająca, że warto było poświęcić jej czas. Niestety już jest też “po”, powieść wyczytana, pozostaje zakupić 3-ci tom. Szkoda, że wszystko co fajne szybko się kończy – weekend niestety też.

Categories: Czytanko, Muzyka | Tags: , , , , | No Comments

Połykam kolejnego Larsson’a

October 12th, 2010

Drugi tom trylogii Millennium mam właśnie na tapecie. Dopiero pierwszy dzień, dopiero 200 stron. Książka wciąga jak żadna inna, bohaterowie znani, opisywane miejsca co niektóre znane, czytanie idzie więc piorunem. Szkoda trochę, bo jeszcze ze 3 dni czytania i będzie po kolejnej cegłówce – trzeba będzie kupować kolejne tomisko. I tak mam szczęście dzielić pasję czytania kryminałów z kolegą z pracy (pozdrowienia dla Piotrka), ja kupiłem tom 1-szy, on drugi, teraz szukamy kogoś kto nam kupi trzeci. Chętnych póki co brak. Choć parę osób z pracy czytuje coś oprócz durnych newsów na portalach, to niestety ich zainteresowania kręcą się wokół innych działów literatury. Pech. Najwyżej 3-cie tomisko kupimy fifty-fifty, tylko kto ją będzie składował? Wiem kto! Allegro.pl

Categories: Czytanko | Tags: , | No Comments

I po Larssonie

October 3rd, 2010

Pierwsza część trylogii za mną. Jak w sobotę usiadłem po 20-tej to do 3:30 dotarłem do ostatniej strony. Nie sposób było się oderwać od czytania: akcja, fabuła, napięcie – w tej książce jest po prostu wszystko. Również bohaterowie nakreśleni przez Larssona są nietuzinkowi: Mikael oraz Lisbeth z dwóch różnych światów, których losy łączy wspólny cel. Czy do niego dotrą? Proponuję przeczytać książkę aby się tego dowiedzieć. Reasumując: dawno nie czytałem tak dobrego kryminału, porównując do “Erynii” Krajewskiego to Millennium tom 1-szy został wchłonięty błyskawicznie, z wypiekami na twarzy. Czas chyba rozejrzeć się za kolejnym tomem, imieniny, mikołaj, gwiazdka są zdecydowanie za daleko w kalendarzu aby czekać na kolejny prezent. Choć może zmienić klimat i sięnąć do Agaty Christie? Śmierć na Nilu ciągle czeka na półce. W tv same rzygowiny (no może prócz relacji sportowych), w necie też raczeł chłam: jak przeglądam nasze największe portale, to nóz mi się w kieszeni otwiera. Poziom artykułów, których głównym celem jest naciągnięcie czytelnika na wejście na daną podstronę i zaserwowanie mu kolejnej porcji reklamy jest po prostu żenujący. Czasami skłaniam się do wniosku, iż portalowe newsy redagują studenci-praktykanci lub też dziennikarzyny którym w życiu nie wyszła kariera i robią chałturę za kilka drobniaków. Dno. Zostaje więc albo książka, albo porządna gazeta, w wersji papierowej oczywiście.

Categories: Czytanko | Tags: , | No Comments

Larsson na urodziny

September 30th, 2010

Tak się złożyło, że kilka dni temu strzeliły 32 latka. Jakoś wielce staro się nie czuję, więc depresji nie przeżyłem z tego powodu. Pogoda już bardziej tworzy ponury klimat: i zimno i pada i zimniej… Ale jesień, co się więc dziwić, przymiotnik “złota” z reguły występuję tylko w relacjach w tv, rzeczywistość jest bardziej przaśna i szara. Choć ma to jeden plusik, można z czystym sumieniem zanurkować nosem w książce. Tak też od 3 dni robię i ja. Na urodziny dostałem od żony pierwszy tom trylogii Larssona Millennium, muszę przyznać, że wciąga – jak tak dalej pójdzie to do niedzieli będzie po temacie. Znaczy się fajna powieść, choć oczywistą sprawą jest, że to kwestia przede wszystkim gustu. Ci co “pożerają” kryminały powinni być zadowoleni z lektury. Pisać więcej nie ma co, gdyż czytanie trwa, jak wyczytam ostatnią stronę, to dam upust czy nie było to stratą czasu, a teraz robię “nura” do Szwecji, styczniowej i śnieżnej. Robi się coraz zimniej…

Categories: Czytanko | Tags: , , | No Comments