Koncertowe lato

June 19th, 2008

Byłem ja w środę na koncercie. Znaczy się nie sam: z żoną, kolegą Piotrem oraz jego dziewczyną Gosią. Grał i trąbił zespół K… , nie nie – nie KOMBI. Też na K, ale zdecydowanie inne klimaty, mianowicie KULT. Ostatnimi czasy jakoś dość często trafiam na ten zespół, ale jak jest okazja… Kult przecież nie nudzi się nigdy, zwłaszcza na żywo wielka frajda posłuchać. Chłopaki grają zawsze cirka 2,5 godziny, nawet więc najwytrwalsi zmęczą się zabawą. Kilka słów o samym koncercie: kapela grała w amfiteatrze – hm… miejsce nieszczególne, ale co zrobić – ot takie na miarę naszych miejskich możliwości. Wolałbym aby impreza odbyła się w Kawonie, ale nie było w końcu aż tak źle. Z kolegą Piotrem oraz koleżanką z pracy poskakaliśmy sobie pod sceną. Praktycznie cały koncert upłynął na pląsaniu oraz śpiewaniu. Cudownie! Zespół spisał się na medal, Kazik widać był również w dobrej formie: w zeszłym roku jak grali na bachanialiach mniej mi się podobało. Może to zasługa tego, że na imprezę biletowaną przychodzą faktycznie Ci co chcą posłuchać i się pobawić? A może dlatego było fajniej, że zespół był na wyciągnięcie ręki? Tak czy siak było super: sekcja dęta z puzonistą wygrywającym solówki, trąbka, saksofon, a i sam Kazik czasem dmuchał w sax. Co jak co ale sekcję dętą to zespół ma w dechę. Była kiedyś jeszcze waltornia, ale wiadomo dlaczego już jej nie ma. Kult grał w większości stare numery – a więc z płyt do “Ostatecznego Krachu”, co dla mnie akurat było zaletą – jakoś tych nowych nie idzie słuchać. No i był jeszcze bis: Polska (że im się nie znudzi grać to co koncert),  Wolność oraz Krew Boga. Mimo, że cały czas skakałem to na dwóch ostanich piosenkach nie wytrzymałem i poleciałem do młynka. Oj się działo.  A już w piątek Robotobibok – tak trochę z innej mańki, ale też zapowiada się nieźle.

Categories: Muzyka | Tags: , | No Comments

T.Love oczywiście w Kawonie

December 15th, 2007

Byłem ostatnio na koncercie T.Love w Zielonej Górze. Bardzo przyjemny koncert! Jeden z wielu który w tym roku udało mi się odwiedzić. Niestety prawdopodobnie ostatni w roku. Ale za to jaki. Koncert w pubie i płatny, przez co brak było przypadkowych ludzi. Super! Rozszalały tłum fanów bawił się przednio, co ciekawe przeważało pokolenie 30-40-to latków. Chłopaki grali raczej starsze kawałki, wszyscy więc śpiewali i skakali. Całość trwała blisko 2 godziny, były również bisy. Dużo więcej pisać nie ma co, kto nie był niech żałuje, a jest co.

Categories: Muzyka | Tags: , , | No Comments