Bye Bye Fedora

November 22nd, 2008

Pożegnałem wczoraj Fedorę na swoim kompie. Przyszedł czas na coś bardziej stabilniejszego, bez wodotrysków, coś co będzie służyć lata. Cóż to? Ano CentOS, dystrybucja budowana ze źródeł RedHat’a a więc systemu serwerowego. Co prawda zainstalowałem również GUI – czyli Xorg + Gnome, ale cały core jest ten sam. Nie jest może wszystko za nowe, ale przestałem już gonić za nowinkami. Może to starość idzie? Choć myślę, iż bardziej znużyło mnie upgrade’owanie do nowej wersji co pół roku. Mająć kilkanaście maszym łatwo można policzyć ile jest z tym roboty. Postanowiłem przejść więc na CenOS’a. Stabilny system wspierany do 31 marca 2014 roku, czyli jakby nie patrzeć dłuuuuuuggggiiii okres w porównaniu do życia każdego wydania Fedory.  Co prawda w grę wchodziło jeszcze Ubuntu LTS, ale jako że bazuje na Debianie jakoś nie paliłem się do przejścia. Choć nie powiem używam i jestem zadowolony. Tak więc kto lubi majsterkować często i gęsto przy systemie polecam FC, ja jednak przesiadam się na Cent’a.

Categories: Potyczki z IT | Tags: , | 1 Comment

Jak ukryć się w sieci

January 24th, 2008

Jak to zrobić w Fedorze 8? Ano nic bardziej prostszego, mając do dyspozycji Yum’a oraz Firefox’a. A więc do dzieła:

1. Instalujemy odpowiedni soft

yum -y install tor privoxy

Ze strony https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/2275 instalujemy w FF wtyczkę a następnie restartujemy przeglądarkę.

2. Konfigurujemy proxy przez które będziemy wychodzić w świat:

vi /etc/privoxy/config

znajdujemy i odkomentowujemy linię, a następnie zapisujemy plik:

forward-socks4a / 127.0.0.1:9050 .

3. Uruchomienie ustrojstwa

/etc/init.d/privoxy start

/etc/init.d/tor start

tor button preferences

Następnie w Firefoxie włączamy korzystanie z naszego narzędzia. Klikamy w “Tor Disabled” które to po naszym kliku zmienia kolor na zielony i zamienia sie w napis “Tor Enabled“. Z boku na obrazku ustawienia wtyczki “Tor Button” które działają w moim FF.
Stronki powinny się ładować z odczuwalnym opóźnieniem. Jeżeli tak jest to znaczy, że jest pora na test generalny. Proszę odwiedzić stronkę http://www.check-ip.net przed załączeniem systemu (Tor Disabled), oraz po – Tor Enabled, jeżeli adresy różnią się to znaczy że wszystko funkcjonuje poprawnie.

4. Czynności pokonfiguracyjne

Chcąc aby nasze oprogramowanie uruchomiało się przy starcie systemu należy wykonać dwie komendy:

chkconfig –level 345 privoxy on

chkconfig –level 345 tor on

I to na tyle. Miłego ukrywania się ;)

Categories: Potyczki z IT | Tags: , , | 1 Comment

Fedora upgrade

January 22nd, 2008

Nudziłem się wieczorkiem w sobotę, może to wina tego iż nie sponiewierałem się na nartach, gdyż padał deszcz. Nie wiem. W każdym bądź razie wymyśliłem sobie upgrade mojego systemu z wersji szóstej (FC6) do ósemki (FC8). Żeby było ciekawej całość odbyła się bez nośników instalacyjnych, wszelkie aktualizacje, upgrejdy oraz patche targane były z sieci. Oczywistą sprawą jest iż nie była to robota ręczna, wszystko odbyło się z pomocą YUM’a czyli dosyć wygodnego ustrojstwa do zarządania pakietami w dystrybucji. Proces podzielony był na 3 etapy: update FC6 do najnowszych wersji pakietów, upgrade do FC7 a następnie do FC8, oraz 3-ci czyli faza końcowa: wyprostowanie wszystkiego do stanu używalności. Nad pierwszym etapem nie ma się co rozpisywać: yum -y update i po kłopocie. Drugi trochę bardziej czasochłonny i bardziej skomplikowany: jako że oprócz standardowych repozytoriów z pakietami używam jeszcze w systemie paru innych (m. in. livna, freshrpms itd.) należało rozwiązać wszystkie zależności między pakietami:  tutaj coś doinstalować, co innego znowu usunąć, ot takie dłubanie w paczkach. Kiedy już system nie krzyczał można było dokonywać upgrade’u – na początek FC7 – zaciągnąłem 1,5 GB pakietów, coś ponad 1300 paczek. Trochę to trwało ale poszło. Reboot i powtórka z rozrywki: yum -y upgrade  tym razem te same czynności należało powtórzyć dla FC8. W tym momencie poszedłem spać, gdyż system zakomunkował mi, iż ma znów do zassania 1,5 GB. A niech leci, rano będzie ciąg dalszy. No cóż może to znowu tak rano nie było ;), ale system przyjemnie przywitał mnie komunikatem o sukcesie całej operacji. No to restart. Jednego czego oczywiście nie zmieniłem w całym systemie to kernel – kompilowany przeze mnie, ściśle dopasowany do mojego komputera, bez zbędnych modułów, szyty po prostu na miarę. Do tej pory działa elegancko, o czym niestety ale nie można powiedzieć o nowo zainstalowanej Fedorce. Na początek drobne problemy: brak dźwięku (nowy serwer dźwięku PulsAudio), brak obrazu w karcie TV, wywalanie się Firefox’a. Co do pierwszego to trochę musiałem się namęczyć, problem tkwił w uprawnieniach do zasobów sprzętowych: root mógł odtwarzać muzyczkę, zwykły user nie. Pomogło kilka zmian w ustawieniach praw do zasobów sprzętowych, z kartą TV było analogicznie, chociaż aby działała w 100% to powiedzieć nie mogę – odtwarzać odtwarza ale nie nagrywa, co dziwniejsze zalicza zwiechę podczas nagrywania i pozostaje komenda: kill. No a z Firefoxem różnie: z reguły robi crash’a na starcie, potem już pracuje normalnie, ot chyba taki fiuczer. To chyba tyle odczuć związanych z upgrejdem: pewnie coś jeszcze wylezie, w końcu do wszystkich zakamarków systemu nie zdąrzyłem zerknąć, ale na to przyjdzie jeszcze czas. Co do innych odczuć to system nie jest żadną nowością, od jakiegoś czasu mam go również zainstalowanego w pracy więc jakiegoś tam WOW raczej nie było. Ale na to przyjdzie pewnie jeszcze czas

Categories: Potyczki z IT | Tags: , | 1 Comment

Znów padł dysk

November 16th, 2007

Dziś w robocie spotkała mnie jakże “miła” niespodzianka: zdechł twardziel. Jakby to był czyjś, no cóż trudno – zdarza się, jeżeli padłby w jakimś serwerze – pewnie i bym zaklął, ale że wszędzie praktycznie jest RAID, jak nie 5-ka to 0+1 więc krzywdy by nie wyrządził, zwłaszcza, że wszystko co ważne jest backupowane; ale dlaczego do cholery ponownie to jest mój twardziel? Jakby nie było innych komputerów. Znów masę roboty, trzeba skopiować co się da, kilka dni temu zainstalowałem na jednym z kompów Fedorę 8, jest więc na co się przenieść. Aż strach pomyśleć co było, gdyby tej maszyny nie było: oj bez płaczu by się nie obeszło. A tak proszę: pierwszy raz w mojej karierze trafił się Desktop z Pentiumem na pokładzie. Dotąd pod mym biurkiem dzielnie rządził Athlon, dziś sytuacja uległa zmianie – nie jest to co prawda Quad Core, a zwykła P IV-ka, ale pseudo SMP (hyperthreading) już ma. W każdym razie widoczny jest jako 2 CPU. Pozostaje jeszcze skonfigurować ustrojstwo, choć nie wiem jeszcze czy przy tym pudle zostanę. Aktualnie założony jest nowy hdd, który przyszedł z serwisu po tym jak siadł twardziel numero uno. Ciekawe ile pociągnie? Może 400GB jest jakieś pechowe? Oby nie …

Categories: Potyczki z IT | Tags: , , | No Comments

Ubuntu 7.10 vs. Fedora 8

November 11th, 2007

Na razie 1-sze starcie. Zdążyłem w sumie zainstalować i kilka razy kliknąć. Ubuntu udało się zainstalować kilka dni wcześniej, a FC8 wczoraj (jest po północy ;)). Fedorka wyszła na dniach, siłą rzeczy więc, nie zdążyłem się jeszcze pobawić najnowszym dziełem mającym korzenie związane “z Czerwonym Kapeluszem” – oczywista oczywistość iż nie chodzi tu o Panią Nelli Rokita. Czy można więc już wydawać jakiekolwiek sądy na temat powyższych? Ano można, nazwijmy to pierwszymi wrażeniami. Pod uwagę biorę oczywiście na razie tylko wygląd oraz inne szybkie spostrzeżenia, gdyż tyle na razie można ocenić. Na marginesie dodam, że z Fedorą przekulałem się od jej początków czyli Fedora Core 1, opinia może być więc troszkę wypatrzona. A więc do rzeczy.

Ubuntu zainstalowałem jakoś w tamtym tygodniu, wszystkie ustawienia są domyślne. Z jednym co się musiałem nakombinować to sterownik VGA: pod platformą VMWare nie można było zrobić fullscreen’a, trzeba było ręcznie zainstalować paczkę. Od tej pory można swobodnie manipulować rozdziałką ekranu, oraz wyżej wymienioną pracą na pełnym ekranie. Jeżeli chodzi o szatę kolorystyczną, to wg. mnie bardzo ładna, kolory zdecydowanie ciepłe, utrzymane w tonacji pomarańczu, bardzo miło się na takim desktopie pracuje. Czcionki zasłużyły też na zdecydowaną pochwałę, zdecydowanie ładniejsze niż w Fedorze. Myślę iż w można znaleźć identyczne jak w Ubuntu, w końcu w obu systemach wykorzystuję Gnome’a, ale podkreślam: komentuję pierwsze wrażenie – praktycznie na gorąco. Ekran do logowania w FC na pewno bardziej rozbudowany, zaopatrzony w wybór użytkownika z listy oraz kilka innych guzików, ale czy przez to ładniejszy? Prostota w tym wypadku w wykonaniu Ubuntu jest chyba nie tylko praktyczniejsza, ale i ciekawsza. Cóż jeszcze udało mi się przetestować? Aktualizacje. W Ubuntu do wyboru mamy Synaptic’a, oraz konsolowego apt-get’a, w Fedorze yum rządzi. Dwa różne menadżery pobierania pakietów, różny format pakietów, fedora – rpm, ubuntu – deb, filozofia oczywiście podobna – automatyzacja procesu aktualizacji systemu. O ile w Ubu po podaniu hasełka, Synaptic wykonał robotę bezbłędnie, to Fedora ma na razie jakieś drobne kłopoty pod nazwą: Invalid Dependencies. Przy instalacji trochę dodatkowych pakietów dodałem do standardowej instalacji: ruby, eclipse, kde itp. ale to chyba nie powód aby się krzywić i wywalać proces. Minusik w tej kwestii dla Fedorki. Można jeszcze skomentować tapetkę: tutaj plus należy do Ubuntu, jakaś taka ładniejsza – może lepszych grafików mają? Coś w tym chyba jest w sumie, gdyż odkąd mogę załączam sobie Ubu na komputerze w robocie, pstrykam go w pełny ekran i klikam. Po prostu przyjemniej. Może gdy przyjrzę się z bliska dojrzę również zalety Fedory, na razie z daleka, via VPN i VMWare, wypada gorzej od Ubu – może nadrobi funkcjonalnością. Co nie omieszkam kiedyś tam opisać. Printscreen’y można sobie obejrzyć klikając w miniaturki. Do własnych sądów również zachęcam, ba! Nawet do własnych testów: oba systemu są za darmo do pobrania ze stron producentów, VMWare Server również. Do dzieła!

Logowanko:



Desktopy





Zrobione screeny należą do systemów zainstalowanych jako wirtualne maszyny w środowisku VWMare. Co bu tu dużo nie pisać, póki co lider w technikach wirtualizacji, aczkolwiek Citrix po kupieniu Xen’a zapewne niedługo deptał mu będzie po piętach. Pożyjemy zobaczymy. W każdym razie bez technik wirtualizacyjnych owe porównanie nie mogłoby dojść do skutku.

Categories: Potyczki z IT | Tags: , , | 1 Comment