Jak ukryć się w sieci

January 24th, 2008

Jak to zrobić w Fedorze 8? Ano nic bardziej prostszego, mając do dyspozycji Yum’a oraz Firefox’a. A więc do dzieła:

1. Instalujemy odpowiedni soft

yum -y install tor privoxy

Ze strony https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/2275 instalujemy w FF wtyczkę a następnie restartujemy przeglądarkę.

2. Konfigurujemy proxy przez które będziemy wychodzić w świat:

vi /etc/privoxy/config

znajdujemy i odkomentowujemy linię, a następnie zapisujemy plik:

forward-socks4a / 127.0.0.1:9050 .

3. Uruchomienie ustrojstwa

/etc/init.d/privoxy start

/etc/init.d/tor start

tor button preferences

Następnie w Firefoxie włączamy korzystanie z naszego narzędzia. Klikamy w “Tor Disabled” które to po naszym kliku zmienia kolor na zielony i zamienia sie w napis “Tor Enabled“. Z boku na obrazku ustawienia wtyczki “Tor Button” które działają w moim FF.
Stronki powinny się ładować z odczuwalnym opóźnieniem. Jeżeli tak jest to znaczy, że jest pora na test generalny. Proszę odwiedzić stronkę http://www.check-ip.net przed załączeniem systemu (Tor Disabled), oraz po – Tor Enabled, jeżeli adresy różnią się to znaczy że wszystko funkcjonuje poprawnie.

4. Czynności pokonfiguracyjne

Chcąc aby nasze oprogramowanie uruchomiało się przy starcie systemu należy wykonać dwie komendy:

chkconfig –level 345 privoxy on

chkconfig –level 345 tor on

I to na tyle. Miłego ukrywania się ;)

Categories: Potyczki z IT | Tags: , , | 1 Comment

Dlaczego wybrałem produkty od Mozilli?

December 22nd, 2007

oszustwo

Ostatnio dostałem mejlika iż ktoś wysłał do mnie karteczkę z życzeniami. Miłe. Klikam więc w Thunderbirdzie linka który ma mnie przekierować na ww. kartkę. Ale co to? Wyskakuje okienko informujące najprawdopodobniej o otwarciu niebezpiecznej strony zawierające pytanie czy na pewno chcę tam wejść. Ciekawość i świadomość tego co może się stać zwycięża – z reguły korzystam z systemu Linux więc raczej nie obawiam się jakiegoś paskudztwa które będzie chciało z buciorami wleźć do mojego komputera – potwierdzam więc chęć wejścia na stronę. Tutaj znów alarm podniósł Firefox, znów okienko które informuje mnie o zagrożeniu. Jak powiedziało się “A ” to trzeba brnąć dalej, klikam “Zignoruj to ostrzeżenie” i pcham się dalej. A dalej już widać podstęp: pojawia się informacja o braku obsługi FLASH’a w mojej przeglądarce z linkiem do exe’ka. Nic tylko pobierać i instalować :).

oszustwo

Nie wiem jak zachowałby się w takiej sytuacji MSExploder, ale Firefox w bardzo profesjonalny sposób informował o potencjalnym niebezpieczeństwie, również klient pocztowy od Mozilli spisał się na medal. Jak tu więc nie używać tych produktów. Oczywiście jak każdy software również produkty spod znaku dinozaura zawierają błędy oraz luki, tylko wg. mnie liczy się tu okres w jak szybkim czasie zespół programistów potrafi wydać łatkę która poprawia wcześniejsze błędy, co w przypadku produktów Mozilli jest naprawdę szybkie. Nie pozostaje nic innego jak polecić wszystkim owe narzędzia, a tym którzy używają oprogramowania M$ życzę powodzenia w surfowaniu.

Categories: Potyczki z IT | Tags: , , | No Comments