Po weekendziku

October 24th, 2010

Już po północy, więc “po” w tytule jest jak najbardziej na miejscu. Zresztą “po” będzie więcej. Miałem okazję być w czwartek na koncercie w Kawonie – Strachy na Lachy, w menu głównym. Pysznie było, dużo numerów z nowej płyty, trochę szlagierów, 2 bisy – wszystko na tip-top, przynajmniej muzycznie. Jak zwykle problem był z szatnią, choć to trochę na własne życzenie: kto przychodzi na koncert “za 5 siódma”; poza tym wentylacja: za samo przestanie koncertu każdy uczestnik powinien otrzymać +10 do wytrzymałości. Tym którzy się bawili skacząc w małym kotle pod sceną dałbym jeszcze więcej, klima w pomieszczeniu do dupy. Doskwierało to zwłaszcza tym co się nie załapali na szatnię, ktoś kto jak my miał na wyposażeniu bluzę – dojść do auta w czymś jednak trzeba było po koncercie – nieźle się gotował

W weekend dopadłem Larssona – udało mi skończyć drugi tom trylogii (równie interesujący jak pierwszy). Na czytanie poszło chyba najwięcej czasu w całym weekendzie, ale lektura książek Larssona jest na tyla wciągająca, że warto było poświęcić jej czas. Niestety już jest też “po”, powieść wyczytana, pozostaje zakupić 3-ci tom. Szkoda, że wszystko co fajne szybko się kończy – weekend niestety też.

Be Sociable, Share!

Categories: Czytanko, Muzyka | Tags: , , , ,

Leave a comment