Borysek i jego skarpety

November 16th, 2012

czyli wieczorny rytuał naszego syna. Wygląda to następująco: najpierw ściaganie “palących” skarpet z nóżek, a potem parada po całym domu z wiwatami jakże szacowną częścią garderoby. Zresztą popatrzcie sami:

Categories: Tata, Videos | Tags: , | No Comments

Jeż Jerzy

March 17th, 2011

Jak co środa, wczoraj zaliczyliśmy seansik. Mimo zniżki – 2 bilety w cenie jednego, zapłaciłem więcej. Zdrożały bilety, o zeta – można przeżyć. W końcu wszystko wokół idzie w górę, no może oprócz jednego…
O samym filmie słów kilka: obraz ma postać kreskówki, trochę takiej komiksowatej, ale w końcu całość oparta na komiksie autorstwa duetu: Skarżycki & Leśniak. Niekoniecznie jestem wielkim fanem takiej konwencji, ale otwarty jestem na nowe doznania. Wypadło to nieźle, dodatkowy plusik za dobranie postaci podkładających głosy: Maleńczuk, Szyc, Maria Peszek, Koterski i wiele innych. Zwłaszcza 2-ka pierwszych z wymienionych została dobrana perfekcyjnie – mistrzostwo świata. Są też tacy co grają samych siebie. Oprócz tego, że kreskówka ma za zadanie bawić (co często się udaje), to jest też w całości drugi dno – obraz pokazuje przywary i grzechy naszej nacji. O tym, że z “gówna” można jednak zrobić “ptysia”, sprzedać go i na dodatek dobrze zarobić.
Jest też trochę o głupocie, ksenofobii, parciu na szkło oraz zgniliźnie polityków – jednym słowem autorzy przejechali się po prawie wszystkich. Po celebrytach znanych z tego, że są znani, po różnej maści narodowcach i ich bezmyślnej nietolerancji do wszystkiego co się rusza i nie jest łyse, w końcu po politykach którzy dla słupków w sondażach i władzy zrobią wszystko. Ot, takie nasze małe polskie piekiełko kręcące wokół jeża, pokazane z przekąsem i humorem. Kto potrafi spojrzeć głębiej, niech się wybierze na tą kreskówkę, kto zamierza się tylko pośmiać też coś sobie znajdzie. Tak więc Panie, Panowie – do kin!

Categories: Videos | Tags: , | 2 Comments

Filmowa środa

March 9th, 2011

Dzięki bratu znów wylądowaliśmy w kinie. Ma chłopina telefon u pomarańczowego operatora i śle czasem sms-a z którego skrzętnie korzystam. Dziś w menu: czarny czwartek – historia wydarzeń z grudnia ’70 jakie miały miejsce na wybrzeżu. Film z gatunku tych cięższych zmuszający do refleksji i zastanowienia. Ci co odwiedzają galerię handlową i w przerwie między jednym sklepem a drugim zamierzają zahaczyć ten film chcąc się rozerwać, srodze się zawiodą. Nie ma w nim śmiesznych historii z PRL-u, jest raczej szara i smutna rzeczywistość. Tłem historii opowiedzianej w filmie, są zamieszki spowodowane drastycznym podniesieniem cen artykułów spożywczych. Niepojęte jest dla mnie, że 40-lat temu władza zdecydowała się wyprowadzić wojsko na ulicę i strzelać do ludzi. Jak doczytałem w Wikipedii, nikt z decydentów nie poniósł żadnych konsekwencji za zamordowanie kilkudziesięciu osób, żaden z dygnitarzy którzy wyprowadzili wojsko na ulice nie został osądzony i skazany. Paranoja, nawet w wolnej Polsce nie udało się tego dokonać. Nie wiem na ile film oddaje realizm tamtych lat, ale poruszyła mnie scena, kiedy zamordowanego robotnika chowają w nocy: po cichu, po ciemku, z jak najmniejszą liczbą świadków. Mało tego: rodzina zamordowanego musi wyjechać i ukrywać się, aby nie zostać przesiedlona – bo będzie sąsiadom przypominać o zajściach jakie miały miejsce… Horror. Ciężkie to musiały być czasy, kiedy panował zamordyzm i totalna bezkarność decydentów. Dobrze, że taki film powstał, myślę, że warto go zobaczyć, choćby ze względów historycznych – jest to jednak kawałek naszej pokrętnej historii, którą choć brudna i straszna znać należy.

Categories: Videos | Tags: | No Comments

Och karol 2 – och no…

March 2nd, 2011

Poszliśmy sobie do kina, wiadomo środa – dwa bilety w cenie jednego. Środa na pomarańczowo w końcu. Zamiast 38 PLN – 19-cie peelenów, nawet kiedy nie trafimy z filmem wielkiej straty nie ma. Niestety tym razem strata była – czasowa. Poszliśmy na Karola, mała sala, ludzi mało – sam więc komfort oglądania zadowalający. Na tym koniec plusów. Jak dla mnie film ciągnął się jak flaki z olejem, wiało nuda od początku do końca – dawno tak nie ziewałem na seansie. Miało być śmiesznie, nie było: dwa najzabawniejsze momenty to okrzyk portiera mający odwrócić uwagę, oraz moment kiedy zaczyna się paintball. Tyle, cały film siedziałem jak przed niesmacznym kotletem zastanawiając się jak tu go się pozbyć. Fuj. Oby jak najmniej takich filmów w naszym szołbiznesie, porównując z “Jak się pozbyć cellulitu” to dwa światy. Tam chociaż kilka razy zarżałem, Mecwaldowski i Kot dawali radę. Tutaj jeden jedyny plusik to gra Adamczyka. Nie polecam, szkoda czasu i pieniędzy.

Categories: Videos | Tags: | No Comments

Spięty w Kawonie

February 3rd, 2011

Właśnie dotarłem do domku z koncertu. Co prawda dziś było o “suchym pysku”, ale nie narzekam: całą swą energię skupiłem na słuchaniu i fotografowaniu. Byłem z byłym kolegą z pracy Michałem, staliśmy sobie przy kontuarze słuchając muzyki i czasem konwersując. Koncert naprawdę wypasiony, Spięty do spółki z Panem Myszą (Konsola + Sampler) stworzyli naprawdę wspaniałe przedstawienie. Bez fajerwerków, bez błyskotek, ale za to z muzycznym przytupem. Hubert a.ka Spięty dał niezły popis, po prostu człowiek orkiestra: grał na gitarze, na banjo, śpiewał oraz walił w bębny i inne przeszkadzajki. Wszystko jak dla mnie idealnie zgrane i zsynchronizowane – miód na moje uszy. Tematycznie to Spięty mocno pływał w szantowo-knajpianych klimatach (przynajmniej jeżeli chodzi o słowa), ale kilka coverów m.in Bang Bang (My Baby Shot Me Down) Nancy Sinatry ubarwiały i dodawały smaczku całości. Był oczywiście bis, w sumie całość to cirka 1,5h plus support w postaci zielonogórzan. Duet panów z supportu należy pochwalić za oryginalność, i ciekawy zestaw instrumentów oraz przeszkadzajek. Jak zmajstruje fotki to coś do galerii wrzucę, a na deser ostatnia piosenka na do widzenia.
Edit: Kilka fotek wrzuciłem do galerii, zapraszam do oglądania.

Categories: Muzyka, Videos | Tags: , , | No Comments