Słów kilka o synku

April 7th, 2012

Chłop ma już zęby – dawno nie pisałem a w między czasie synkowi wyrosły zęby. Trzy; czwarty będzie lada dzień. Trochę w nocy przez to cierpimy, ale wyjścia nie ma. Tragedii jednak większej też nie ma i jakoś sobie radzimy: ibufen, dentinox – są sposoby. Taki trochę Karolak póki ten nasz mały szkrab będzie…
Zaczyna być również bardziej mobilny: nie raczkuje ani nie czworakuje, ale pełza. Zawsze coś. Choć robi to przekomicznie, gdyż jedną rączkę podciąga pod brzuszek, a drugą standardowo jak Bozia przykazała. Podobnoż to wina asymetrii. Ale lata po chacie jak dzik – najbardziej interesują go rzeczy, które nie powinien nawet dotykać. Kabelki od zasilaczy, przedłużacz, stolik zrobiony z maszyny do szycia, kolumny głośnikowe, telewizor – to jest życie a nie jakieś fiu-bzdziu w postaci gumowego samochodzika.
Ciągle musimy łazić z nim na rehabilitacje, są już szkraby które w jego wieku siedzą, raczkują i są bardziej mobilne. Nasz jakoś nie odnalazł się jeszcze w świece ludków siedzących. Ale idzie do przodu…

Categories: Tata | Tags: , | 1 Comment