Szczepienia

September 7th, 2011

Byliśmy dziś z Boryniem na szczepieniach. W trójkę – Mama, Borysek i ja. Przeczytawszy i naradziwszy się wśród znajomych jaki rodzaj szczepionki zaaplikować małemu wybraliśmy nieskojarzone, czyli darmowe. Dużych różnic między nimi nie ma, nawet znajomy farmaceuta z apteki też przekonywał aby wybrać standardowy tor szczepionkowy, tak też więc zrobiliśmy. Wezwanie do szczepienia – nie zaproszenie, nie prośba tylko nakaz, z tego co się orientuję jest to obowiązek i ci którzy się do tego nie dostosowują mają problemy – opiewało na 10:30. Wyjechaliśmy trochę wcześniej, bo zaparkować przy szpitalu (mały jest zapisany do polikliniki – czyli tam gdzie my) o tej porze to horror – dobrze, że dziecku podoba się jazda samochodem. No i w sumie nie udało się, musieliśmy szukać alternatywy; na szczęście po drugiej stronie ulicy jest podwórko z miejscami do parkowania, z czego skrzętnie skorzystaliśmy. Dotarliśmy na styk, na miejscu okazało się, że jesteśmy 3 w kolejce – zabiegi wykonywane są między 10:30 a 12:00 szkoda więc było naszego pośpiechu. Mały przed wejściem dostał jeszcze cyca i za chwilę byliśmy już w gabinecie. Krótka rozmowa z lekarzem i pielęgniarką i już idziemy robić zastrzyki. Mnie przypadła jedna z ról pierwszoplanowych: trzymanie malca w trakcie robienia zastrzyków, łącznie było ich 3. Ogólnie żaden to dramat dla malucha, trochę pokwilił ale już za chwilę było OK, to co wyprawia jak ma kolki to można nazwać płaczem i owszem. Przy zastrzykach było to malutkie “miauknięcie”, już bardziej kwilił i żalił się przed wejściem do gabinetu, ale wtedy cycek pomógł. Reasumując aplikacja zastrzyków to bułka z masłem, zobaczymy jeszcze jak zniesie przyjęte szczepionki, najbliższa doba może być nieciekawa – jakby jednak nie było trzeba będzie to znieść.
Nasz Borysek dostał jeszcze skierowanie do poradni rehabilitacyjnej – układa główkę w jedną stronę i może być z tego problem. Dostał nawet domowy pseudonim: flądra – z powody układania głowy notorycznie na jednej stronie. W poniedziałek kolejna wycieczka po gabinetach lekarskich – wizyta w poradni rehabilitacyjnej.

Categories: Tata | Tags: , | 1 Comment