Samokrytyka :)

January 27th, 2009

Categories: Różne | No Comments

Poletko Pana B.

January 25th, 2009

Dawno niestety nie uprawiane. Znów popadłem w jakąś katotonię blogową, choć okres w końcu sprzyjał wydarzeniom: święta, sylwester, góry, narty etc. , to wpisów żadnego. Lenistwo.

Najpierw kilkanaście dni odpoczynku – okres świąteczno-noworoczny – robiłem więc przerwę od klawiatury i PC. Końcówka roku bardzo udana – sylwester w Szklarskiej Porębie – 5 dni na nartach! Pojeździliśmy z żoną i ze znajomymi po czeskich ośrodkach narciarskich: Swięty Piotr, Czarna Góra (Janske Lazne), Medvedin, Harrachov. Oj się działo. Przez 5 dni w butach na stoku :).  Fociszcza będą niebawem – jakoś nie mogę zebrać się ze znajomym. Potem  styczniowy “back to reality” – loop: work, home, sleep.  Następne dwa tygodnie zleciało. A ostatnio podłapałem chorubsko – wszechpanująca grypa. Żona zaczęła, potem przeszło na mnie, w końcu wirusik dosyć zaraźliwy. KIlka dni z życiorysu poszło. Kilka złoty na proszki i pigułki również.

Pojechałoby się znów na narciochy – od wyjazdu na sylwka, póki co posucha. Częściowo z przyczyn “niezależnych” ode mnie … choć miejmy nadzieję w lutym przyczyny “niezależne”, po prostu znikną, a częściowo z wygodnictwa – doceniliśmy wyjazd kilkudniowy ze spaniem na miejscu. Więc może lepiej skumulować środki i ruszyć na kilka dni? Ano chyba lepiej. Plan jest więc aby ruszyć na kilka dni do braci z południa. Jakoś nie nazbierałem funduszy na wycieczkę w Alpy, a z wypłaty pojechać się nie da. Poza tym specyfika zawodu Ewy powoduje, iż na taki wyjazd możemy uderzyć tylko w 2 poł. lutego – czyli w okresie ferii, co akurat nie jest najtańszym okresem u Włochów bądź Austriaków. Może za rok. Pozostają póki co stoki po czeskiej stronie.

Miejmy nadzieję, że wycieczka dojdzie do skutku i uda się coś opisać niebawem.  Planuję również opisać wyczyny z wyjazdu sylwestrowego, ale to dopiero jak fotki odbiorę .  Wszystko w swoim czasie …

Categories: Living, Narty | 1 Comment