Fizyczny

October 29th, 2008

Od 3 dni robię za fizycznego. Kładę sieć na jednej kondygnacji w firmowym budynku: elektryka, telefony, LAN. Co prawda to raptem kilkanaście punktów abonenckich, ale roboty jest. Najpierw trzeba było pociągnąć wszystkie uprzedmio odmierzone kable: kilkanaście skrętek i do kilku przewodów elektrycznych w jednym korycie. Nie tak łatwo. Jakoś poszło, następny etap to zarobienie wszystkich gniazdek: o ile RJ45 zarabiało się przyjemnie, ba: Legrand ma takie systemy które nie wymagają nawet specjalnych narzędzi, to zarobienie i ułożenie elektryki to gehenna. Miałem w dwóch pokojach po 6-7 gniazdek spiętych kablem 2,5 mm. – upchać to do koryta – koszmar. Na szczęście wszystko jakoś udało się zarobić, czas pokaże czy wszystko cyka bezbłędnie – póki co pomiarów jeszcze nie było. Testowane za to były wszystkie gniazda RJ45 – wynik: pozytywny! Poza kabelkami musiałem przenieść jeszcze do innego pomieszczenia centralę telefoniczną, serwer któy jednocześnie jest bramką do internetu, linie cyfrowe i analogowe. Tutaj trochę obaw było: zwłąszcza jeśli chodzi o oddalenie NT-ka (z którego wyłazi ISDN) od centrali: wcześniej to był metr, teraz jest z 20-25m. I tym razem wszystko poszło gładziutko: telefony i internet wsytartowały od pierwszego włączenia, wszystko więc jest TIP-TOP. Pozostały jeszcze detale: porobić patchcordy, pospinać wszystko na patchpanelach, podłączyć userów, choć na tym pewnie się nie skończy – jakoś bezboleśnie póki co robota idzie…

Categories: Potyczki z IT | 1 Comment

Akwarium

October 27th, 2008

akwarium

Categories: Living, Różne | No Comments

Czesław Śpiewa

October 24th, 2008

No więc koncert za mną. Jak pisałem wcześniej byliśmy we czwórkę: ja, Ewunia, Piotrek i Gosia. Było zajebiście. Wiem, że się powtarzam, bo prawie po każdym koncercie tak piszę, ale ten był naprawdę wyjątkowy. Po pierwsze instrumentarium: akordeon, saksofon, coś ala waltornia, fleciki, oraz śmieszne organki – to w sumie prawie całość z czego Pan Czesław wydobywał dźwięki. Nie liczę oczywiście głosu, bo w tej kapeli to najważniejszy instrument. Były co prawda jeszcze jakieś magiczne pudełka, coś w stylu radzieckiej gierki (aka “jajeczka” lub “kucharz”) z której muzycy wydobywali przedziwne gierki, ale co to było – tego nie wie nikt. Naprawdę to wszystko starczyło! Muzyka i tak była tylko dodatkiem do głosu wokalisty, który jest fantastyczny. Po drugie emocje. Facio naprawdę jest naturalny, jego emocje, uśmiech po dobrze zaśpiewanym numerze, po prostu czuje się autentyczność. Piękne uczucie, być na koncercie i cieszyć się razem z piosenkarzem. Dawno nie byłem na takim koncercie, choć może ogólnie dawno nigdzie nie słuchałem muzyczki na żywo, stąd ten “wniebozachwyt”. Jedno trzeba przyznać, imprezę cechowała szczerość emocji, oraz oryginalność instrumentów użytych do wytworzenia muzyki. Tak trzymać Panie Czesławie! Poniżej zdjęcie zrobione przez Piotrka, po kliknięciu załaduje się drugie, zaprawdę warto je zobaczyć!

Categories: Muzyka | Tags: , | 1 Comment

Sezon koncertowy czas zacząć

October 23rd, 2008

Już jutro rusza mój sezon koncertowy. Latem oczywiście była posucha, nawet wrzesień nic nie zmienił w temacie. Nie licząc jazzowego festiwalu w 4 różach, który z reguły odbywał się przy fatalnych warunkach atmosferycznych, to wiało nudą. Dopiero październik i napływ studentów do miasta sprawił, że w końcu coś dziać się zaczęło. Co prawda wcześniej miałem iść jeszcze na Dorotę Miśkiewicz, ale jakoś nie wyszło: na kilka dni przed jej występem szlag trafił lodówkę i nie wiedziałem jeszcze czy uda się ją naprawić. Lodówka jednak to nie jest paczka czipsów, piątki nie kosztuje, a ja maszynki do drukowania pieniążków niestety nie posiadam. Na szczęście udało się ją dosyć niedrogo naprawić, niestety na koncert się nie załapałem. Wracając do tematu: jutro wybieramy się jak zwykle z Przylepami: Piotrkiem i Gosią. Trochę dziwnie, iż start zaplanowano na 19-tą, ale co zrobić. Może kolega Czesław chce się wyspać? Zobaczymy. W każdym bądź razie repertuar na ten rok zapowiada się ciekawie: Czesław Śpiewa, Akurat, T.Love to te bandy na które planuję się wybrać. Poza tym jest jeszcze parę innych koncertów, pełna rozpiska na stronach Kawonu. Tak więc:  raz, dwa, trzy wieczór z muzyką może spędzisz i ty (bo ja to na pewno, o!)

Categories: Muzyka | Tags: , | No Comments

Upgrejd fotokamiery

October 19th, 2008

Wczoraj przy przeglądaniu “Wykopu” natrafiłem na artykuł w którym mowa była o alternatywnym sofcie do różnej maści sprzętu. Wiedziałem co prawda, iż takowe modyfikacje są, chociażby nie szukać daleko do routera Linksys’a, ale w tekście była mowa o aparatach Canona. Hm, tekst więć adresowany do mnie! Posiadam w końcu S3 IS, do którego wg. autora można załadować alternatywny soft. Co ciekawe soft jest napisany w taki sposób, iż ładuje się do pamięci operacyjnej procesora DIGIC przy uruchamianiu aparatu z karty SD. Po wyciągnięciu karty, lub wymianie na inną aparat zachowuje swoje startowe parametry. Można więc śmiało kombinować, nawet w tych aparatach, które są jeszcze na gwarancji. A więc do dzieła. Ściągnąłem odpowiedni soft – CHKDK, odpowiednio przygotowałem kartę pamięci (musi być w systemie plików FAT16, ustawiona jako bootowalna i co ciekawe zabezpieczona przed zapisem), na końcu wgrałem soft na SD-ka. No to “POWER ON”. Na starcie pojawia się splash nowego softu, wygląda więc, że się ustrojstwo załadowało, sięgam do nowego menu pod odpowiednim guziolem, no i Bingo! Jest cała masa nowych funkcji m. in: zapis zdjęć w formacie RAW, wydłużone czasy naświetlania – od 1/100k s do 65 s, większy zakres ISO, wskaźnik poziomu baterii, histogram itd. Funkcji naprawdę jest wiele i do wszystkich jeszcze nie zdążyłem się dobrać. Tak więc jednym  ruchem wgrywamy do swojego aparatu soft, który powiększa jego wartośc o dobre kilka stówek, a przed nami otwiera nowe możliwości. Do dzieła Canonierzy!

Categories: Foto | Tags: | 1 Comment