Rokytnice = Narty

January 31st, 2008

Tak też było i dziś. Byliśmy z żoną, oraz z kolegą z pracy poślizgać się trochę na nartach. Wybór padł tym razem na Rokytnice nad Jizerou (czyli po naszemu Izerą), kolega Mariusz nie nawykł jeździć w górach po płaskim, pojechaliśmy więc gdzie pojechaliśmy. Pogoda była dobra: nie lało, nie wiało, nie sypało – czyli wszystkie warunki do szusowania wystąpiły. Zaczęliśmy w sumie od trasy niebieskiej oczywiście z samego szczytu Łysej Góry. Było dobrze: to co w grudnio wydawało nam się nie do zjechania, teraz bezproblemowo objeżdżaliśmy – postępy w nauce są więc zauważalne. Poza tym w końcu trafiliśmy również na trasę czerwoną o jakże “wydumanej” nazwie: Cervena FIS. Nazwa może zbytnio nieorginalna ale znaczy że:

  • jest dosyć trudna – z reguły trasy dzielą się na łatwe – niebieskie, czerwone – średnie, oraz czarne – trudne
  • posiada homologacje FIS – czyli można na niej rozgrywać zawody alpejskie

No i zaczęło się. Istna orgia jeżdżenia! Może nie było tak szybko jak Pasiekach, ale było trudniej i jakże stromiej. W niektórych miejscach zalegał również lód który raczej moich ud nie chłodził – przeciwnie – wręcz rozpalał je do czerwoności. Trasa nr 5 czyli Cervena jest właśnie tym miejscem gdzie można się zmęczyć. Autentycznie. Jej długość (2,6 km) oraz różnica poziomów (0,6 km) nie pozostawia wątpliwości co do jej walorów. Polecam szczególnie odcinek nad snowparkiem od cyferki nr 5 do końca zacienionej góreczki …

Jeździłem dziś jeszcze 1-ką, 2-ką, oraz częściowo 3-ką (górne partie), której to dolna część zwłaszcza po 15-tej budziła zgrozę. Zostawiłem ją więc sobie na zaś. Również czarna nie została jeszcze przeze mnie tknięta – ale póki co nie zanosi się na to – jakoś niewidać w niej nic arcywymagającego oprócz tego że jest wąska …

Ogólne wrażenie bardzo pozytywne, zmachałem się na tej czerwonej jak za przeproszeniem koń. Uśmiechnięty i zmęczony wracałem ze stoku gdy zaczęła się nowa przygoda zatytułowana: “Policjanci i Samochody”. Bohaterów można się domyślać, ale treść ujawnię niebawem …

Categories: Narty | Tags: , | 2 Comments

Spotkanie z naszą klasą (niewirtualną)

January 27th, 2008

Wczoraj z kilkoma ludzikami z naszej klasy z ogólniaka spotkaliśmy się w Rzepinie. Było bardzo przyjemnie, w sumie 7 osób, może i trochę mało, ale atmosfera dopisywała. Pogadaliśmy, pośmialiśmy się, popiliśmy także ogólny positiv. Fajna w sumie sprawa spotkać się po jakimś czasie z ludźmi z którymi jak by nie patrzeć co najmniej 4 lata wspólne się spędziło, a czasami i 12-cie. Można żałować iż nie było nas więcej, są przecież i tacy co mieszkają na miejscu, daleko więc nie mieli, termin można było też sobie zarezerwować, gdyż operacja nagrywana była z mięsiecznym wyprzedzeniem. Cóż, albo się ktoś chce spotkać albo nie, w końcu jego sprawa, siłą nikogo nie zaciągnę …

Poniżej jedna z fotek, taka trochę klasowa (niestety bez fotografa …), reszta pewnikiem zagości wkrótce w mojej galerii.

nasza-klasa

29.01.2008

Dodałem Galerię

Categories: Foto, Living | Tags: , | 1 Comment

Jak ukryć się w sieci

January 24th, 2008

Jak to zrobić w Fedorze 8? Ano nic bardziej prostszego, mając do dyspozycji Yum’a oraz Firefox’a. A więc do dzieła:

1. Instalujemy odpowiedni soft

yum -y install tor privoxy

Ze strony https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/2275 instalujemy w FF wtyczkę a następnie restartujemy przeglądarkę.

2. Konfigurujemy proxy przez które będziemy wychodzić w świat:

vi /etc/privoxy/config

znajdujemy i odkomentowujemy linię, a następnie zapisujemy plik:

forward-socks4a / 127.0.0.1:9050 .

3. Uruchomienie ustrojstwa

/etc/init.d/privoxy start

/etc/init.d/tor start

tor button preferences

Następnie w Firefoxie włączamy korzystanie z naszego narzędzia. Klikamy w “Tor Disabled” które to po naszym kliku zmienia kolor na zielony i zamienia sie w napis “Tor Enabled“. Z boku na obrazku ustawienia wtyczki “Tor Button” które działają w moim FF.
Stronki powinny się ładować z odczuwalnym opóźnieniem. Jeżeli tak jest to znaczy, że jest pora na test generalny. Proszę odwiedzić stronkę http://www.check-ip.net przed załączeniem systemu (Tor Disabled), oraz po – Tor Enabled, jeżeli adresy różnią się to znaczy że wszystko funkcjonuje poprawnie.

4. Czynności pokonfiguracyjne

Chcąc aby nasze oprogramowanie uruchomiało się przy starcie systemu należy wykonać dwie komendy:

chkconfig –level 345 privoxy on

chkconfig –level 345 tor on

I to na tyle. Miłego ukrywania się ;)

Categories: Potyczki z IT | Tags: , , | 1 Comment

Fedora upgrade

January 22nd, 2008

Nudziłem się wieczorkiem w sobotę, może to wina tego iż nie sponiewierałem się na nartach, gdyż padał deszcz. Nie wiem. W każdym bądź razie wymyśliłem sobie upgrade mojego systemu z wersji szóstej (FC6) do ósemki (FC8). Żeby było ciekawej całość odbyła się bez nośników instalacyjnych, wszelkie aktualizacje, upgrejdy oraz patche targane były z sieci. Oczywistą sprawą jest iż nie była to robota ręczna, wszystko odbyło się z pomocą YUM’a czyli dosyć wygodnego ustrojstwa do zarządania pakietami w dystrybucji. Proces podzielony był na 3 etapy: update FC6 do najnowszych wersji pakietów, upgrade do FC7 a następnie do FC8, oraz 3-ci czyli faza końcowa: wyprostowanie wszystkiego do stanu używalności. Nad pierwszym etapem nie ma się co rozpisywać: yum -y update i po kłopocie. Drugi trochę bardziej czasochłonny i bardziej skomplikowany: jako że oprócz standardowych repozytoriów z pakietami używam jeszcze w systemie paru innych (m. in. livna, freshrpms itd.) należało rozwiązać wszystkie zależności między pakietami:  tutaj coś doinstalować, co innego znowu usunąć, ot takie dłubanie w paczkach. Kiedy już system nie krzyczał można było dokonywać upgrade’u – na początek FC7 – zaciągnąłem 1,5 GB pakietów, coś ponad 1300 paczek. Trochę to trwało ale poszło. Reboot i powtórka z rozrywki: yum -y upgrade  tym razem te same czynności należało powtórzyć dla FC8. W tym momencie poszedłem spać, gdyż system zakomunkował mi, iż ma znów do zassania 1,5 GB. A niech leci, rano będzie ciąg dalszy. No cóż może to znowu tak rano nie było ;), ale system przyjemnie przywitał mnie komunikatem o sukcesie całej operacji. No to restart. Jednego czego oczywiście nie zmieniłem w całym systemie to kernel – kompilowany przeze mnie, ściśle dopasowany do mojego komputera, bez zbędnych modułów, szyty po prostu na miarę. Do tej pory działa elegancko, o czym niestety ale nie można powiedzieć o nowo zainstalowanej Fedorce. Na początek drobne problemy: brak dźwięku (nowy serwer dźwięku PulsAudio), brak obrazu w karcie TV, wywalanie się Firefox’a. Co do pierwszego to trochę musiałem się namęczyć, problem tkwił w uprawnieniach do zasobów sprzętowych: root mógł odtwarzać muzyczkę, zwykły user nie. Pomogło kilka zmian w ustawieniach praw do zasobów sprzętowych, z kartą TV było analogicznie, chociaż aby działała w 100% to powiedzieć nie mogę – odtwarzać odtwarza ale nie nagrywa, co dziwniejsze zalicza zwiechę podczas nagrywania i pozostaje komenda: kill. No a z Firefoxem różnie: z reguły robi crash’a na starcie, potem już pracuje normalnie, ot chyba taki fiuczer. To chyba tyle odczuć związanych z upgrejdem: pewnie coś jeszcze wylezie, w końcu do wszystkich zakamarków systemu nie zdąrzyłem zerknąć, ale na to przyjdzie jeszcze czas. Co do innych odczuć to system nie jest żadną nowością, od jakiegoś czasu mam go również zainstalowanego w pracy więc jakiegoś tam WOW raczej nie było. Ale na to przyjdzie pewnie jeszcze czas

Categories: Potyczki z IT | Tags: , | 1 Comment

Bujanie w obłokach

January 19th, 2008

Dziś ponownie odwiedziliśmy Paseky. Pogoda trochę nie dopisała – lał deszcz – ale 3,5h na stoku udało się pojeździć. Ślizgaliśmy się trochę na czerwonej, uda więc trochę pieką. A jak było? Jak zawsze pysznie!!!

A poniżej jedna z ciekawszych dzisiejszych fotek…

Pasieky w Chmurach

Categories: Narty | Tags: , | No Comments