Weekend, start w saunie

August 24th, 2007

Dziś zaczął się weekend, jak co piątek gdy mamy kasę na karnecie łazimy do fitnesa SaunaGregor, firma w ramach motywowania pracowników funduje karnet. Z reguły jest to tenis stołowy plus sauna. Dziś też byliśmy, niestety tylko w saunie. Do wybory są trzy: sanarium z temperaturą cirka 60 stopni, fińska, oraz łaźnia parowa (sauna turecka) gdzie dodatkowo dorzucają olejki eteryczne. Wszystkie są fajne. Na początku łaziliśmy do sanarium i do parowej, do fińskiej nie mieliśmy siły – gorączka szczypała aż w nosie – więc sobie odpuszczaliśmy. Teraz się to trochę zmieniło, ostatnio na kilka minut weszliśmy od fińskiej, dziś byliśmy tam 2 razy. Za drugim razem wytrzymałem prawie 7 minut, jest to więc swoisty rekord. Drugą nowością było wejście do wanienki z lodowatą wodą. Wcześniej po zanurzeniu kostki luzowałem i właziłem tylko do basenu z jacuzzi , dziś nastąpiło przesilenie – dałem nura w lodowatą otchłań. I nie żałuję! Samopoczucie wspaniałe. Wcześniej wracałem mocno zmęczony z sauny, dziś rześki i zrelaksowany. Dawno tak miło się nie czułem. Chciałoby się powiedzieć “Sauna is cool!” ale tak naprawdę pasuje tu hot, very hot …

Categories: Living | No Comments

A może by tak ….

August 22nd, 2007

Dziś nasz wspaniały Sejm w pięknym stylu zaczął obrady, 3h pracy w tym 150 min. przerwy. No jak ja bym tak pracował to już dawno pakowałbym manatki. Jedne co mnie ubawiło to wypowiedź pięknego Romana o psie Pana Marszałka, co jak co, ale Romek potrafi z trybuny przywalić. Poza tym jedna wielka żenada: chaos, kłótnia i dramatyczna obrona PiS’u. A może by tak …

SEJM IV RP

Kto za?

Categories: Różne | No Comments

Pracowite święto

August 15th, 2007

Dziś korzystając z dnia wolnego trochę popracowałem. Zaczęło się już w nocy, w robocie konfiguruję nowy serwer pod WWW. Będą na nim siedziały wszystkie sajty jakie posiadamy, między innymi wyląduje tam bugzilla, soft w każdej informatycznej firmie jakże przydatny. Otóż ogólnie nie ma z ustrojstwem problemów, tutaj należało zrobić upgrade do najnowszej stabilnej wersji, oraz mieć oko na dane, które już znajdują się w systemie. Schody zaczynają się wtedy, kiedy ustrojstwo ma pracować na serwerze z SELinux’em. Narzędzie może pracować w kilku trybach, w trybie “permissive” sypią się tylko warningi do sysloga, natomiast przy wybraniu opcji “enforcing” ustrojstwo pokazuje swoją potęgę. Oczywiście nietrudno się domyśleć, iż polityka przeze mnie obrana jest bardziej z tych restrykcyjnych. I w sumie wszystko fajnie łazi, dopóki nie dochodzi do momentu kiedy skrypt cgi (Bugzilla oparta jest na CGI) próbuje posłać sobie maila w świat. Próbuje bo oczywiście nic z tego nie wychodzi, a zamiast tego leci masa wpisów do /var/log/messages. Co ja musiałem się naprodukować, aby w końcu to rozgryźć. Google niestety nic ciekawego na ten temat nie mówi, strona bugzilli i owszem: “Unfortunately there are no step-by-step instructions, but the following URL contains hints on how to do it: http://fedora.redhat.com/docs/selinux-apache-fc3/sn-debugging-and-customizing.html“. Cóż kliknąłem tam, poklikałem jeszcze po jakichś forach i jedynym sensownym rozwiązaniem jakie mi się nasunęło to było napisanie własnej “policy”. No więc w ruch poszedł yum (yum -y install selinux-policy-devel), potem należało zmajstrować własne reguły zezwalające na powyższe. Nie powiem aby była to robota na 5 minut, żmudnie krok po kroku usuwałem kolejne bariery: a to brak dostępu do plików konfiguracyjnych sendmail’a, a to brak zapisu do kolejki, potem wyszły jeszcze problemy typowo sieciowe: brak możliwości zapisu do socket’a, odczytu z niego i takie różne. Koniec końców nastąpił o 2:50, system zaczął w pełni funkcjonować. Dużo ciekawych doświadczeń zostało zdobytych dzięki temu, nauczyłem się pisać własne reguły do selinux’a, identyfikować problemy na podstawie sysloga, również wiedza teoretyczna o systemie w którym system ról (RBAC) jest wdrożony też nie jest bez znaczenia. Same plusy. A w dzień małe zmagania z innym serwerem: tym razem na tapetę wleciał apache w konfiguracji z tomcatem, oraz iptables. Chodziło wyblokowanie wszystkiego oprócz tcp:80, z czego również niektóre rejony miały nie mieć dostępu także po http. Też się trochę nagłówkowałem, aby dopasować wszystko do naszych potrzeb, ale myślę, że się udało. Zresztą czas pewnie to zweryfikuje. Innych drobnych akcji typu wgrywanie baz danych, tudzież konfiguracja kolejnych vhostów nawet nie liczę, w każdym bądź razie jest juz ich 5 (każdy oczywiście potrzebuje bazy), a pewnikiem trochę ich jeszcze przybędzie. I tak upłynął dzień świąteczny. Mieliśmy w sumie jechać dziś nad jeziorko, ale ranny deszczyk skutecznie nas ostudził, trochę więc sobie poklikałem. A co!

Categories: Potyczki z IT | No Comments

Gubin z jajem!

August 12th, 2007

Jakby ktoś urodził się z jednym za dużo, miał zbędne, lub chciałby się po prostu ich pozbyć. Gubin wybawi go z opresji …

Gubin z jajem

Categories: Różne | No Comments

This Page Is Valid XHTML 1.0 Transitional!

August 11th, 2007

validator W3C

Dziś w ramach weekendowego sprzątania, postanowiłem posprzątać trochę na swoich stronach, tzn.: powywalać zbędne tagi html’owe, sprawdzić składnię, ogólnie rzecz biorąc doprowadzić do takiego stanu aby wszystkie moje weby przechodziły przez validator W3C.  Udało się ;). Wszystkie serwisy, a więc WWW, Blog, Fotoblog oraz Galeria są teraz zgodne ze standardem XHTML. Cóż to daje? Ano wszędzie na wszystkich systemach i przęglądarkach moje strony powinny wyglądać identycznie. Oczywiście powinny, bo co wciśnie do silnika renderującego twórca przeglądarki tego sam diabeł nie wie.

Categories: Potyczki z IT | No Comments