Elektryk cd.

May 28th, 2007

Historyjka ma swój dalszy koniec. Oczywiście elektryczny – ma się rozumieć – jak mawiał pewny miś. Otóż po kilkunastu godzinach ciągle nie zapaliła się dioda informująca, iż akumulator jest naładowany. Przyczyny mogły być dwie:

1. Szlag trafił akumulator – w sumie jest już trochę leciwy, i nie jeden raz mnie zawiódł (%$&^!(@#* … )

2. Zdechł prostownik

Wyszło, że to drugie, okazało się, że zjarał się bezpiecznik, co skwapliwie producent ustrojstwa przewidział i zawczasu dodał zapasowy. Swoją drogą coś sam producent chyba podejrzewał, że palić się one będą, skoro dał jedną sztukę zapasu. Cóż, w końcu to 45 PLN. Czegóż by tu się spodziewać.

A rankiem część 3-cia – montaż w czerwonym  diable.

Categories: Różne | No Comments

Kurs eletryka czas zacząć

May 26th, 2007

Dziś odbyłem kurs na uprawnienia elektryczne kategorii E, potocznie nazywanymi SEP kat. E – czyli eksploatacja. Egzamin za tydzień ;). Czasu trochę mało do nauki, zwłaszcza gdy ostatni raz z teorią, miało się do czynienia na 1-szym roku studiów, ale jestem dobrej myśli. W końcu wydział elektrotechniczny się kończyło. Jeżeli chodzi o praktykę, pierwszy sprawdzian nastąpił dość szybko, rzekłbym natychmiast. Szlag trafił akumulator w aucie, tak to jest jak przy wyłączeniu świateł, ustawia się je na światła pozycyjne… Więc część A polegała na podpięciu się kablami do auta kolegi kursowicza (Jak ma się takie auto to trzeba dużo dziwnych rzeczy wozić w bagażniku). Za pierwszym razem nie chciał palić – okazało się, że niby klamra założona na “+” to jednak prąd nie płynie, dopiero po porządnym zaciśnięciu, czerwony diabeł raczył zapalić. Ot taki to ten prąd kapryśny. Oczywiście teraz należało dojechać do domu, bez wyłączania silnika, takie drobne utrudnienie. Część drugą (B) widać na zdjęciu poniżej …

akumulator.jpg

Categories: Różne | 1 Comment

Milan!

May 23rd, 2007

Niestety nie udało się… ale zarazem wyszło pięknie. Jak to możliwe? W robocie zrobiliśmy zakłady: wjazd 2 PLN i typowaliśmy wynik po 90-ciu minutach. Niby mało, ale iż nastąpiła kumulacja – nikt nie trafił wyniku w finale UEFA – to razem do wzięcia było 24 PLN. Ja byłem blisko, obstawiłem wynik 1:0 dla włoskiej drużyny i trzeba przyznać po 2/3 meczu miałem forsę w kieszeni. Miałem, bo snajper AC Milanu Filippo Izaghi ograł Reinę i podwyższył wynik na 2:0. Smutno mi jakoś nie było ;). Kasę zgarnie Tomek, nos wielbiciela piłki (zarówno czynnego i biernego) nie zawiódł. Co prawda Liverpool zdążył zmienić rezultat na 2:1, ale było już za późno aby zmienić cokolwiek. Po 93 minutach ostatni gwizdek i … Milan zwycięzcą Champions League! Brawo dla zespołu, za wspaniałą grę, i dla Tomka zwycięzcy zakładów!

Categories: Living, Różne | 1 Comment

Bachanalia w toku

May 16th, 2007

W Zielonej Górze trwa święto studenckie. Kilka dni imprez, w których to żacy przejmują ster miasta w swoje ręce. W tym roku muzycznie jest całkiem dobrze, resztę imprez z braku czasu, zmuszony jestem pominąć. W poniedziałek grał Homo Twist – impreza miała się odbyć na Deptaku, jednakże kapryśna pogoda zmusiła organizatorów do zmiany planów. Maleńczuk z kompanią grał więc w 4 różach, w sumie nawet dobrze – przyszli Ci co chcieli naprawdę posłuchać, przypadkowym gościom prawdopodobnie odechciało się stać w 100-stopniowym ukropie, bez wentylacji … To chyba jedyny minus całego koncertu, gorąco było jak w piekle, a przy wytwarzanym łomocie przez kapelę, można było odnieś wrażenie jakby naprawdę się było u samego lucyfera. Ale to tylko pozory, chłopaki dali naprawdę pyszny koncert, dużo numerów ze starszych płyt, mocne granie, dla tych co lubią Homo Twist naprawdę gratka. A już jutro Kult. Mam nadzieję, iż będzie równie dobrze co w poniedziałek. Fever, Fever, Fever …

ps. A dziś grało Vavamuffin. Stadion ode mnie oddalony oddalony jest o kilka kilometrów (będzie ze 2-2,5 km) , a ja na balkonie czułem się jakbym siedział obok stadionu, nagłośnienie jest więc dobre :).

Categories: Różne | 1 Comment

W drodze do Boryszyna czyli zlotu miłośników fortyfikacji A.D. 2007

May 6th, 2007

Rzepak

Reszta fotek niebawem …

Categories: Foto | 1 Comment