Mieszkanie

November 24th, 2006

I wiem gdzie będę mieszkać. W końcu! Na poniedziałkowym losowaniu w siedzibie KTBS’u (które notabene nie było dla nas najszczęśliwsze) przystąpiliśmy do wyboru kiedy zostały pomieszczenia na 3-cim piętrze. Zawsze to lepsze niż parter, przynajmniej nikt nie tupie ;). Wybór padł na wybraną wcześniej klatkę w wybranym wcześniej bloku, także sukces umiarkowany, do szczęścia przydałoby się 1-sze piętro, ale cóż … Powierzchnia cirka 51m2, nie jest więc aż takie małe, we dwójkę na pewno się zmieścimy. Czas pokaże jak będzie w planowanym na przyszłość większym gronie, póki co na pewno za goszczą 4 łapy, czyli pies. Chcemy kupić sobie Beagle’a, choć to trudny pies, zawsze swoje talenty wychowawcze lepiej przećwiczyć na zwierzaku ;). Przeprowadzka około 15-go grudnia, oczywiście przy założeniu, że robotnicy nie nawalą. Start pomieszkiwania planujemy na 1-go stycznia – Nowy Rok, w nowym mieszkaniu – taka nasza dewiza :)

Categories: Living | 2 Comments

Leo Beenhakker jest wielki !!!

November 15th, 2006

Dzisiaj znów Polaków mecz świetny. Nie było to co prawda porywające widowisko, widok naszych bez siły walki od 70 minuty trochę obezwładniał, ale i tak pomijając wszystko było zajebiście OK. Na wielki szacunek zasługuje tutaj wielki Leo, który potrafi poprowadzić naszych chłopaków do wielkiego boju, jak i wielkiej Obrony. Dzisiejsza “obrona Częstochowy”, jak i ostatni “Wielki Napad” w meczu z Portugalią, pokazuję wielką klasę trenera naszej reprezentacji. Śmiem zaryzykować stwierdzenie naszego trenera, on to LEO właśnie pokazał naszym jak zwyciężać mamy!

Categories: Różne | 2 Comments

Wymiana opon Zielona Góra

November 10th, 2006

Wymieniałem dziś opony, wiadomo sezon zimowy za pasem, przydałoby się więc i buty czerwonemu diabłu zmienić na odpowiednie do aury. Wybór padł na warsztat na Lwowskiej – zresztą jak co pół roku. Cóż muszę powiedzieć, że popis w wykonaniu mechaniorów był w tym sezonie przedni. Suma wydanych pieniędzy to cirka 200 PLN a opony wraz z felgami dalej nie są zamontowane. Ale nie uprzedzajmy faktów ;)

Zielona Góra, kilka minut po 16tej 10 listopada 2006. Zmierzam autem wypchanym po brzegi oponami i felgami na wcześniej umówioną wizytę. Dalsza część dramatu dzieje się w warsztacie na Lwowskiej w Zielonej Górze. W sumie do wymiany mam 6 sztuk (4 zimowei 2 letnie), ilość więc znaczna, 50% więcej niż zazwyczaj ;), myślę więc sobie, więcej będzie rabacik, wiadomo jak hurt to i będzie taniej. Hahaha nic podobnego! Nie dość, że zostałem skasowany niekiepsko za 6 felg (2 alu + 4 blaszane), których wymiana wniosła mnie ponad 90 PLN, to matoły urwali mi jeszcze śrubę w kolę. Dokładnie jeden z oszołomów tam pracujących urwał mi śrubę której urywek został w piaście. Zgroza. Ludzie nie jedźcie tam, zmieniajcie koła wszędzie tylko nie na Lwowskiej. Zostaniecie skasowani za wymianę felg oraz za każdy odważnik jaki szanowny pan założy na wasze koło. Poza tym popsują wam samochód tam, a tego nikomu nie życzę. Mnie teraz czeka rozwiercanie tego co zostało w piaście, oraz ponowne gwintowanie …

Reasumując całość: Wulkanizacja  ul. Lwowska  Zielonej Góra  to adres pod który nie polecam zaglądać!!!

Categories: Różne | 3 Comments

Gary

November 9th, 2006

Jakiś czas temu szlag trafił zmywarę, cóż chcąc nie chcąc gary trzeba myć. Strach pomyśleć co by było gdybyśmy ich jednak nie myli … No, ale myjemy. Na zmianę – niestety ale panuje w tej materii w domowym ognisku DEMOKRACJA. A więc raz ja, raz Ewa czyli żona. Co ciekawe myjąc ręcznie, spadło nam zużycie wody no i oczywiście prądu – nasz Bosch nie jest najnowszym modelem i symbol AA (klasa AA) jest mu niestety obcy. Powstaje też piękna historia zmywań na naszym kalendarzu, póki co idziemy z żoną łeb w łeb, aktualny stan to 3:3.

Categories: Różne | 1 Comment

Idą narty

November 6th, 2006

Narty idą - przygotowania

Zbliża się zima, a z nią sporty zimowe. Już niedługo spadnie śnieg (oby … ;)) i zacznie się białe szaleństwo. Póki co szlifuję formę; jako że pogoda nie pozwala na jazdę rowerem (albo przynajmniej mocno uprzykrza), pedałuję sobie w domu. Jak widać czasami dosyć mocno. Kondycję trzeba mieć, zwłaszcza na górce. Narty niestety nie wybaczają błędów i każdy błąd może okazać się fatalny w skutkach. Ale ten wyświechtany banał każdy zna, więc nie będę tu bredził jakim to trzeba być ostrożnym i uważnym gdy zakłada się deski na nogi. W sumie trochę popedałowałem w tym roku zwłaszcza jesienią: wrzesień i październik przejeździłem do pracy na rowerze, pogoda dopisywała więc trochę pojeździłem: i z Grzesiem z pracy jak i z Piotrkiem znajomym z Przylepu. Myślę więc, że sezon tegoroczny był udany, choć ostatniego słowa jeszcze może nie powiedziałem, zwłaszcza, że w końcu sprawiłem sobie strój do jazdy.

Categories: Różne | No Comments